0003. Wychodzenie na prostą
Powoli wraca mi cała kontrola. Z czego bardzo się cieszę, bo chciałabym w końcu wrócić do starych nawyków.
Obiecałam sobie, że będę się ważyć co tydzień. Jako ten dzień wyznaczyłam sobie piątek. Więc zważyłam się na czczo i waga wyniosła 48,5kg czyli 0,5kg zeszłam w dół. Co jest podejrzane, bo w sumie ostatnio nie szło mi dobrze i w dodatku jestem w trakcie okresu i zawsze wtedy tyje, a nie chudnę. Zastanawiam się jak to jest, bo często zdarza mi się, że myślę, że przytyłam. A potem okazuje się, że schudłam. Ale narazie się nie ciesze. Możliwe, że to woda. Zobaczymy po okresie jak tą wagą więc pewnie dopiero za tydzień się zważę.
Wiecie co? Uwielbiam pisać posty z rana :p Jakoś wieczorem nie mam do tego weny, ale wiem, że nie każdy zagląda na tego samego bloga, żeby najpierw przeczytać post, a wieczorem bilans. Ale tak mi najwygodniej.
Narazie mój bilans wyglada:
» 2 kanapki z serkiem białym
» kawa z mlekiem bez cukru
Wieczorem pewnie uzupełnie bilans i kalorie, więc pamietajcie by zajrzeć tak około 19 (:
Dzisiaj czeka mnie dosyć aktywny dzień. Będę pisać sprawdzian z biologii, potem będę sprzątać w pokoju, a wieczorem prawdopodobnie idę na koncert charytatywny w którym śpiewa mój przyjaciel, ale to jeszcze zobaczymy, bo jest na 20:00 do 22:30. Więc dosyć późno, ale myśle, że i tak pójdę.
Już drugi dzień nie palę i jest to trudniejsze niż myślałam :p
Do zobaczenia wieczorem kochane!
Edit. Bilans wygląda następująco:
» 2 kanapki z serkiem białym ok.150kcal
»kawa z mlekiem bez cukru ok.25kcal
» herbata czerwona
» pół batonika orzechowego ok.125kcal
»herbata czarna bez cukru
» mus jabłkowy ok.60kcal
Ogólnie: 360/450kcal
Dziś 5 dzień diety,
Dzień zaliczony, buziaki ❤
Obiecałam sobie, że będę się ważyć co tydzień. Jako ten dzień wyznaczyłam sobie piątek. Więc zważyłam się na czczo i waga wyniosła 48,5kg czyli 0,5kg zeszłam w dół. Co jest podejrzane, bo w sumie ostatnio nie szło mi dobrze i w dodatku jestem w trakcie okresu i zawsze wtedy tyje, a nie chudnę. Zastanawiam się jak to jest, bo często zdarza mi się, że myślę, że przytyłam. A potem okazuje się, że schudłam. Ale narazie się nie ciesze. Możliwe, że to woda. Zobaczymy po okresie jak tą wagą więc pewnie dopiero za tydzień się zważę.
Wiecie co? Uwielbiam pisać posty z rana :p Jakoś wieczorem nie mam do tego weny, ale wiem, że nie każdy zagląda na tego samego bloga, żeby najpierw przeczytać post, a wieczorem bilans. Ale tak mi najwygodniej.
Narazie mój bilans wyglada:
» 2 kanapki z serkiem białym
» kawa z mlekiem bez cukru
Wieczorem pewnie uzupełnie bilans i kalorie, więc pamietajcie by zajrzeć tak około 19 (:
Dzisiaj czeka mnie dosyć aktywny dzień. Będę pisać sprawdzian z biologii, potem będę sprzątać w pokoju, a wieczorem prawdopodobnie idę na koncert charytatywny w którym śpiewa mój przyjaciel, ale to jeszcze zobaczymy, bo jest na 20:00 do 22:30. Więc dosyć późno, ale myśle, że i tak pójdę.
Już drugi dzień nie palę i jest to trudniejsze niż myślałam :p
Do zobaczenia wieczorem kochane!
Edit. Bilans wygląda następująco:
» 2 kanapki z serkiem białym ok.150kcal
»kawa z mlekiem bez cukru ok.25kcal
» herbata czerwona
» pół batonika orzechowego ok.125kcal
»herbata czarna bez cukru
» mus jabłkowy ok.60kcal
Ogólnie: 360/450kcal
Dziś 5 dzień diety,
Dzień zaliczony, buziaki ❤
Udanego koncertu😃
OdpowiedzUsuńDziekuje (:
UsuńU go girl! Bardzo dobrze, że rzucasz palenie. Jestem z Ciebie ogromnie dumna ^^
OdpowiedzUsuńPiękny bilans, mam nadzieję, że taki zostanie do końca dnia :D
Z tą wagą to bardzo możliwe, że nie woda. Czemu? Może Twój metabolizm troszeczkę się rozkręcił i bardzo ładnie spalił całą nadwyżkę, którą zjadłaś :D Oczywiście to może być woda, jednak ja tylko zgaduje i przypuszczam ;)
Buziaki
Też liczę na to, że nie będę musiała zmieniać bilansu :D Cudownie by było jakby to nie była woda, bo wreszcie waga by ruszyła w dół (:
Usuń