0002. Troche ciężko

Przez ostatnie dwa dni bardzo zawaliłam, że aż wstyd się przyznać. Wymówki są słabe, ale przyjechał do mnie chłopak, a przy nim muszę udawać, więc tylko trochę się ograniczałam. W szkole znowu pojawiają się trudności, ja po prostu nie umiem się uczyć. Zrobiłam wczoraj głupotę. Miałam jechać z przyjacielem po prezent dla przyjaciółki, ale zapomniałam o zajęciach wokalnych więc dzisiaj idziemy. Tylko że, nie poszłam wczoraj na wokal, bo zapomniałam, że mam bardzo ważny test z matmy wiec uczyłam się cały wieczór. A dziś okazało się, że przełożyliśmy ten sprawdzian... a dodatkowo dostałam w nocy okresu wiec nie mam ochoty na łażenie po sklepach i szukanie prezentu...

Jedyne co mnie pociesza to, to że z łatwoscią będę mogła ograniczać jedzenie bez podejrzeń, ponieważ podczas okresu zawsze mało jem i nie mam ochoty na nic. Więc liczę na to, że trochę nadgonię.

Ostatnie dwa dni to około 800kcal na dzień. Więc możecie sobie wyobrazić jak bardzo zwaliłam... Ćwiczyłam, ale nie umiem podliczać sobie spalonych kalorii z ćwiczeń, bo często nie liczę ile powtórzeń czegoś zrobiłam. Zwracałam też, ale przez rany na kostkach i gardle, które po ostatnim wymiotowaniu nadal się nie zagoiły trochę mi przeszkadzały i nie zwróciłam dużo, zbyt bardzo bolało.

Tak swoją droga, postanowiłam wczoraj, że rzucam palenie. Głównie z powodu mojego chłopaka, któremu to przeszkadza. Lecz dla mnie samej, już zrobiło się to uciążliwe, że nimi śmierdze, że tyle pieniędzy na to wydaje... A, że okazjonalnie dorabiam sobie na animacjach dziecięcych to mogłam sobie pozwolić na parę paczek w miesiącu. Ale w końcu stwierdziłam, że zacznę sobię odkładać te pieniądze na ciuchy, ponieważ jestem tez w trakcie szukania własnego stylu.

Tak wiem, dziwnie to brzmi, ale chodzi tu o to, ze od paru lat ukrywam się pod dużymi bluzami, legginsami, głównie czarnymi. Ubieram się bardzo różnorodnie i bez składu i ładu. I zaczęło mi to przeszkadzać, bo po prostu też chce się czuć kobieco, seksownie, pewnie siebie, a nie tylko jak zakompleksiona laska. Zaczęłam od szukania zdjęć ubrań które mi się podobają. Zapytałam innych w czym mnie widza i dzięki temu zebrałam kilka informacji i proszę bardzo. Jestem w trakcie ogarniania szafy i wyrzucania WSZYSTKICH ciuchów, które nie pasują mi kolorem, krojem, źle się w nich czuje czy źle w nich wyglądam. A wiele miałam takich rzeczy, które mi się podobały, ale źle w nich wyglądałam i to był chyba też mój problem. I też po części to, ze wiele rzeczy trzymałam, bo "może się przydać w teatrze". Była to dla mnie wymówka, żeby trzymać nie potrzebne rzeczy.

Teraz mam nadzieje, ze wiele się zmieni, szczerze mówiąc mam motywacje do tych dwóch rzeczy i to daje mi motywacje do chudnięcia! Zauważyłam, że nie potrafię chudnąć kiedy nie mam tej kontroli nad innymi rzeczami, muszę sobie poukładać wszystko, żeby na spokojnie kontrolować jedzenie. W najlepszym momencie ważylam 41kg! Chciałabym minimalnie zejść do tej wagi, oczywiście chce sięgać niżej, ale ta waga jest naprawdę ładna. Chociaż na razie to muszę się skupić na mniejszych celach. Teraz moim celem jest 46kg, czyli muszę zejść 3kg w dół.

Jeśli kogoś to interesuje, to moja waga to 49kg przy 157cm. Wiec lekko nie jest... ale liczę tylko na lepsze.

Nie widzę sensu pisania obecnego bilansu, ponieważ na razie to tylko kawa z mlekiem. Potem dopisze jak coś się pojawi.

Edit. Bilans wygladal lepiej niz wczesniej:
» miska makaronu z pesto ok. 450kcal

450/500kcal Czyli dzień zaliczony

Jeju, jaki długi post

Powodzenia kochane!

Komentarze

  1. Oooo.. Mamy prawie taki sam wzrost! 😁😁 Ja mam 157.5 cm. Mam nadzieję, że osiągniesz 41 kg. Mnie już to się udało 😄😄 Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie uważam to jaki złego wyniku, ale jednak kiedy powinnam zjeść 400kcal tego dnia to dwa razy więcej zjadłam, to byłam trochę załamana :P A co do prezentu, to dobry pomysł z zamawianiem przez Internet, ale urodziny już w ten weekend i nie miałabym pewności czy by dotarło na czas. Dziękuję, również się trzymaj! (:

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę powodzenia w rzucania palenia. Super że masz cel 41 kg. Pozdrawiam kochana
    Ps. Lubię czytać tak długie posty😃

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę nie moje klimaty, ale wydaje się bardzo ładny. Ważne żeby Tobie się podobał :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jeśli nie podoba Ci się tematyka posta lub bloga i zamierzasz okazać to w nie kulturalny sposób to proszę zachowaj to dla siebie (:

Popularne posty